Skip to main content
Paweł Cisek

Oto jak wypełnić lukę między obecnym stanem Twojego infobiznesu… a miejscem, w którym naprawdę CHCESZ, żeby się znalazł

I zrób to bez dodawania kolejnych „magicznych lejków”, użerania się z agencjami i tańczenia przed algorytmami!

USZCZELNIJ swój marketing tak, żeby każda złotówka wydana na reklamy wracała z nawiązką – zamiast uciekać przez dziury, o których nawet nie wiesz...
ZBUDUJ proces sprzedaży, który sam podgrzewa i kwalifikuje potencjalnych klientów – żebyś na rozmowy wchodził z ludźmi, którzy już chcą kupić, a nie z takimi, których musisz przekonywać od zera...
PRZEBIJ szklany sufit przychodów bez dokładania sobie kolejnych obowiązków – bo problem nie jest w tym, że za mało robisz. Problem jest w tym, jak to wszystko jest poukładane...
I WRESZCIE... miej marketing, który wygląda i działa tak, jak na to zasługuje Twoja firma — a nie jak sklecony naprędce bałagan z 14 narzędzi i 3 niedokończonych lejków.
Umów rozmowę diagnostyczną

15 minut rozmowy. Zero zobowiązań. Konkretna diagnoza.

Paweł Cisek
Od: Paweł Cisek
Temat: Odblokowanie pełnego potencjału sprzedażowego Twojej firmy.

Prowadzisz firmę, która zarabia i ma ugruntowaną pozycję. Masz sprawdzony produkt, kompetencje i zadowolonych klientów. Zdecydowanie nie jesteś na starcie.

Prawdopodobnie jesteś tutaj, ponieważ dostrzegasz irytującą przepaść między tym, jak dobry jesteś w swoim fachu, a tym, jak przeciętnie „sprzedaje” Cię Twój obecny marketing.

Kiedy rozmawiasz z potencjalnym klientem 1:1, zamykasz sprzedaż bez mrugnięcia okiem. Znasz swoją wartość. Ale kiedy patrzysz na swoje kampanie reklamowe, strukturę strony czy lejek mailowy... wiesz, że to po prostu nie oddaje jakości, którą realnie dostarczasz na rynek.

Nie brakuje Ci wiedzy ani ambicji. Brakuje Ci spójnego mechanizmu.

Koszty pozyskania klienta (CPA) bezlitośnie rosną, a algorytmy tną zasięgi. Agencje podsyłają ładne raporty, ale na koncie firmowym jakoś tego nie widać. A Ty — zamiast być architektem swojego biznesu — znowu tracisz czas na rozkminianie, dlaczego ostatnia kampania nie przyniosła zwrotu.

Dlatego, jeśli chcesz wreszcie przestać zgadywać, skokowo zwiększyć przychody i mieć marketing, który działa na poziomie Twojego biznesu... to może być najważniejsza wiadomość, jaką dziś przeczytasz.

Zamiast testować kolejne „magiczne taktyki z webinarów”, masz okazję wdrożyć strategiczną architekturę konwersji.

Taką, która wyciśnie maksimum z ruchu, za który JUŻ płacisz, a w dodatku – raz na zawsze odetnie wysokość Twoich zysków od tego, czy masz akurat czas i siłę na doglądanie kolejnej kampanii.

Żonglowanie marketingowymi talerzami

Kiedy ten system zaczyna działać:

  • Budzisz się rano ze spokojem, wiedząc, że Twój system (Client Cyclone) robi to, czego Ty już nie musisz – naturalnie edukuje leady, zbija ich obiekcje i podgrzewa gotowość do zakupu.
  • Twoja obecna baza kontaktów przestaje być uśpiona, a zamiast tego ludzie sami pytają o możliwość współpracy lub kupują bez Twojego ręcznego „dopychania” sprzedaży.
  • Przestajesz być niewolnikiem ciągłego „budowania świadomości”, a zamiast tego z chirurgiczną precyzją zamieniasz uwagę na konwersje.
  • Zarabiasz więcej z dokładnie tej samej liczby odbiorców, ponieważ Twoje lejki nareszcie są uszczelnione i nie pozwalają uciec ani jednej złotówce.
  • Masz pełną swobodę. Odpinasz wtyczkę na weekend bez tego ssącego w żołądku niepokoju, że pod Twoją nieobecność biznes nagle się zatrzyma.
  • Zdejmujesz z siebie presję bycia pełnoetatowym „marketerem” i wracasz do roli CEO / lidera we własnej firmie.

Brzmi jak obietnica z kolejnego webinaru o milionach w tydzień?

A jednak tak właśnie wygląda codzienna rzeczywistość przedsiębiorców i właścicieli firm, którzy przestali zgadywać i wdrożyli w swoich firmach strategiczną architekturę konwersji!

Mogę mówić takie rzeczy, bo widziałem to dziesiątki razy, a wyniki moich klientów mówią same za siebie.

Kiedy Bartek Popiel przyszedł do mnie przed swoją kampanią urodzinową, nie budowaliśmy biznesu od nowa. Zamiast tego maksymalnie wykorzystaliśmy aktywa, które już miał – w postaci listy e-mailowej – wdrażając konkretne mechanizmy i psychologię sprzedaży.

Wynik? 415 000 zł w 36 godzin.

Z tych samych ludzi, którzy już byli w jego bazie.

Podobnie było u Sylwii Duś. Zmieniliśmy i dopracowaliśmy jej komunikację tak, aby była w pełni zgodna z jej wartościami, a następnie wstrzyknęliśmy w nią mechanizmy etycznej perswazji.

Wynik? 1,5 mln zł w 9 miesięcy.

Z kolei u Daniela Jankowskiego wygenerowaliśmy ponad milion złotych z zaledwie jednego webinaru i 4 maili.

Czy chcę się pochwalić? Trochę tak, bo nie ukrywajmy, że to są świetne wyniki, ale nie są typowe – wymagają pracy i przygotowania.

Piszę o tym przede wszystkim dlatego, bo jeśli Twój biznes generuje sensowne przychody, to prawdopodobnie każdego dnia mijasz nieszczelności, z których uciekają Twoje pieniądze. I nawet o tym nie wiesz.

Niestety, jest to problem, którego prawdopodobnie nigdy nie będziesz w stanie rozwiązać samodzielnie. Chcesz wiedzieć dlaczego?

Nie zobaczysz całego obrazka, jeśli sam tkwisz wewnątrz ramy!

Klątwa wiedzy i mikro detale

Jeśli jesteś podobny do przedsiębiorców, z którymi pracuję, to obiektywna diagnoza i naprawa własnego biznesu jest cholernie trudna.

Nie dlatego, że brakuje Ci wiedzy – prawdopodobnie masz jej aż za dużo.

Kupujesz kursy, webinary, taktyki i frameworki. Ale problem w tym, że jesteś zbyt blisko własnego biznesu, żeby zobaczyć, gdzie dokładnie uciekają pieniądze, a także Twój czas.

Trochę jak chirurg, który próbuje operować sam siebie. Niby wie, co trzeba zrobić i ma narzędzia. Ale nie widzi pod właściwym kątem.

I tu pojawia się paradoks:

Im więcej wiesz o marketingu, tym trudniej Ci to naprawić samodzielnie.

Widzisz dwadzieścia możliwych rozwiązań naraz i nie wiesz, które jedno wybrać w Twoim kontekście, jak je ułożyć w sensowną sekwencję oraz co zrobić NAJPIERW.

Przez to żonglujesz setką talerzy, uczysz się kolejnych taktyk i jesteś najwęższym gardłem własnej firmy.


Dlaczego Twoje obecne lejki marketingowe przeciekają? Poznaj mit linii prostej

Większość firm frustruje się, bo ich marketing nie działa tak, jak obiecywali szkoleniowcy.

Wydali pieniądze na reklamy. Zbudowali świetnie wyglądającą stronę lub sklep. Napisali sekwencję maili. Przecież to miało działać! System reklamowy miał ich przenieść z punktu A do punktu B.

Problem w tym, że ludzie nie kupują w linii prostej.

Zepsuty lejek marketingowy

Nie ma czegoś takiego jak klient, który klika w reklamę, grzecznie czyta całą ofertę od deski do deski, a potem wpisuje numer karty z uśmiechem na ustach.

Ludzkie decyzje zakupowe są nieliniowe i chaotyczne.

Ktoś zobaczy Twoją rolkę czekając w kolejce po kawę, zapomni o Tobie na tydzień.

Potem przypadkiem otworzy Twojego maila siedząc w samochodzie, a za miesiąc obejrzy fragment Twojego wideo w sobotę wieczorem.

Dopiero wtedy uzna, że Ci ufa.

Dlatego budowanie lejka marketingowego w „linii prostej” jest sprzeczne z tym, jak ludzie obecnie kupują. I to jest powód coraz niższych konwersji.

Rozwiązanie? Architektura „Client Cyclone"

Nieliniowa podróż klienta i Client Cyclone

Zamiast budować sztywne rury z punktu A do B, buduję dla moich klientów ekosystem, który nazywam Client Cyclone (Cyklonem Klientów).

To system, w którym jeden element naturalnie napędza drugi:

  • 1
    Zamiast jednorazowych, desperackich kampanii sprzedażowych, tworzymy środowisko, w którym Twój darmowy content filtruje ludzi.
  • 2
    Twoje maile budują głębokie zaufanie i rozbijają ukryte obiekcje.
  • 3
    A Twoje oferty pojawiają się dokładnie wtedy, gdy klient jest już wewnętrznie przekonany do zakupu.
Nie musisz naciskać. Nie musisz sprzedawać w każdym poście. Twój system robi to za Ciebie, bo po prostu napełnia się i napędza sam. I robi to przewidywalnie.

Przez ostatnią dekadę wyspecjalizowałem się w jednej, bardzo konkretnej rzeczy: diagnozowaniu i naprawianiu systemów konwersji w firmach opartych na sprzedaży online (niezależnie czy to e-commerce, usługi B2B czy edukacja).

Innymi słowy – znajduję pieniądze, które Twój biznes zostawia na stole, i buduję system, który je zbiera.

Cel operacyjny naszej współpracy sprowadza się zawsze do trzech zadań:

  • 1
    Skokowo zwiększyć przychody ze sprzedaży Twoich programów poprzez wdrożenie Client Cyclone.
  • 2
    Zbudować lub naprawić komunikację, by każda złotówka wydana na ruch zwracała się z solidną nawiązką.
  • 3
    Znaleźć ukryte źródła zysku w ramach Twojej obecnej działalności i aktywów (uśpiona baza, upselle, optymalizacja LTV).

Kogo szukam do współpracy?

Biorę jednocześnie maksymalnie 3 klientów, bo każdy projekt wymaga mojego pełnego zaangażowania na poziomie strategii, copy i spięcia tego w działającą całość.

Szukam Ciebie, jeśli:

  • Masz produkt/usługę, które już sprzedajesz
  • Generujesz min. 10 tys. zł/mies. przychodów
  • Masz bazę kontaktów (nawet uśpioną)
  • Jesteś gotów zainwestować w system, który działa

To nie jest dla Ciebie, jeśli:

  • Szukasz kogoś do „zrobienia postów na social media”
  • Szukasz magicznej formuły, która zadziała w jeden wieczór
  • Dopiero startujesz i nie masz jeszcze produktu
  • Nie chcesz inwestować w swój marketing

Jeśli chcesz porozmawiać o tym, czy ten model ma u Ciebie sens...

Oto co warto teraz zrobić:

Kliknij przycisk i wypełnij krótką aplikację poniżej. Zostaw maila, numer i opowiedz mi kilka słów o swoim biznesie.

Gdy dostanę Twoją aplikację – jeśli uznam, że nadajemy na tych samych falach i jesteś świetnym kandydatem do współpracy – spotkamy się na 15-minutowej rozmowie zapoznawczej.

Porozmawiajmy.

Paweł Cisek

Nie mówię, że jestem dobry. Pokazuję, co zrobiłem.

Każdy wynik poniżej ma pod spodem konkretny mechanizm — nie „magię marketingu".

1,5 mln zł

łącznego przychodu w 9 miesięcy (1700 klientek pozyskanych w jednej kampanii) – efekt wdrożenia wieloetapowego systemu edukacji i budowania autorytetu.

Sylwia Duś

415 000 zł

w zaledwie 36 godzin w jednej kampanii (oraz ponad 1 000 000+ zł w pozostałych wspólnych projektach) – wynik zastosowania systemów e-mail marketingowych i psychologii.

Bartek Popiel

1 mln+ zł

w kampaniach branży krypto i tradingu (dla Phila Koniecznego i Radosława Rygielskiego) — osiągnięte dzięki wdrożeniu zintegrowanej ścieżki edukacyjno-sprzedażowej o wysokiej konwersji.

Daniel Jankowski

300 000+ zł

wygenerowane w kampaniach – poprzez optymalizację struktury ofertowej i kampanię e-mail marketingową do bazy adresowej.

Dawid Zieliński

  • Karol Chojnacki

    Karol Chojnacki

    Strateg marketingowy (Expert w Bentley'u, Instytut Lingwistyki, Expertia Naturals, Expertia.com)

    Współpracowaliśmy z Pawłem przy wielu kampaniach marketingowych o łącznych budżetach sięgających setek tysięcy złotych. Paweł odpowiadał za warstwę tekstową – od koncepcji po finalne copy – i zawsze dowoził treści, które realnie przekładały się na wyniki. Ma świetne wyczucie języka sprzedaży, rozumie kontekst biznesowy i potrafi pisać tak, by tekst nie tylko brzmiał dobrze, ale też sprzedawał. Zdecydowanie polecam współpracę.
  • Bartłomiej Sosna

    Bartłomiej Sosna

    Przedsiębiorca

    Z czystym sumieniem polecam współpracę z tym copywriterem. Zleciłem Pawłowi napisanie oferty, której celem była sprzedaż jednej z moich firm. Ten tekst był tak skuteczny, że w krótkim czasie znalazł się klient gotowy do zakupu. Zachęcony efektami zamówiłem napisanie mailingu i również nie żałuję. Jeśli potrzebujesz copywritera, który dosłownie zamienia słowa na pieniądze, to Paweł Cisek jest osobą, której szukasz. Ten człowiek naprawdę zna się na swojej robocie i umie sprzedawać.
  • Karol Froń

    Karol Froń

    Przedsiębiorca i trener sprzedaży

    Paweł realizował dla mnie tekst do oferty sprzedażowej. Bardzo dokładnie wybadał problemy grupy docelowej i potrafił je przedstawić w takiej formie, która nie tylko nie powodowała ziewania u odbiorcy, ale przede wszystkim skutecznie zachęcała do zakupu. Paweł bez najmniejszych komplikacji reagował na zgłaszane przeze mnie uwagi i starał się dopracować ofertę w najdrobniejszych szczegółach. Zdecydowanie polecam, bo chociaż nie jest tanio, to nie będziesz miał poczucia źle wydanych pieniędzy.
  • Mateusz Gołębiewski

    Mateusz Gołębiewski

    Przedsiębiorca

    Współpracę z Pawłem rozpocząłem kilka miesięcy temu, kiedy projektowanie stron traktowałem jako dodatkowe zajęcie. Na początku dość sceptycznie podchodziłem do jego pomysłów, jednak wyraźne efekty były widoczne niemal od razu. Zapytacie, jak sytuacja wygląda dziś? Szukam nowych pracowników i telefon praktycznie dzwoni non stop. Jeżeli szukasz kogoś, kto sprawi, że Twoja sprzedaż poszybuje w kosmos, to nie szukaj dalej.

Zarezerwuj rozmowę diagnostyczną

Tylko 15 minut. Pokażę Ci, co widzę w Twoim marketingu i powiem wprost, czy mogę pomóc. Bez nachalnego wciskania Ci czegoś, czego nie potrzebujesz.

Uwaga: osobiście analizuję biznes każdego klienta. W każdym tygodniu mam miejsce na 5 takich rozmów.

Twoje dane są bezpieczne Bez zobowiązań — to Ty decydujesz

Często Zadawane Pytania

Czy ta rozmowa do czegoś mnie zobowiązuje?
Nie. Stawiam diagnozę — pokazuję, co widzę w Twoim marketingu. Jeśli uznamy, że mogę pomóc — zaproponuję współpracę. Jeśli nie — wyjdziesz z konkretną informacją, co w Twoim systemie „przecieka”.
Czym różnisz się od agencji?
Agencje sprzedają narzędzia — reklamy, posty, strony. Ja stawiam diagnozę i buduję strategię konwersji opartą na psychologii decyzji. Narzędzia to środek do celu, nie produkt końcowy. Rozliczam się z wyników, nie z „realizowanych zadań”.
Z kim pracujesz?
Z ekspertami, trenerami, firmami usługowymi i e-commerce, którzy mają sprawdzony produkt i klientów — ale ich marketing nie oddaje wartości, którą dostarczają. Nie wymyślam biznesów od zera. Naprawiam systemy konwersji, które już istnieją, ale nie działają na pełnych obrotach.
Ile to kosztuje?
Rozmowa diagnostyczna jest bezpłatna. Model współpracy zależy od tego, co znajdę w diagnozie — więc najpierw rozmawiamy, potem decydujesz. Nie sprzedaję na pierwszej rozmowie.